225 g surowego makaronu, np. spaghetti lub fettuccine
1 łyżka oliwy z oliwek
1,5 szklanki posiekanej cebuli (oryginalny przepis wymaga 3 szklanek)
1/2 szklanki pokrojonej papryki Anaheim (oryginalny przepis wymaga czerwonej papryki)
6 filetów anchois w oleju z puszki, odsączonych
3 duże ząbki czosnku, posiekane
1/2 szklanki bulionu warzywnego (oryginalny przepis wymaga bulionu z kurczaka)
1/2 łyżeczki zmiażdżonej czerwonej papryki
1/2 szklanki posiekanych orzechów włoskich, uprażonych
1/4 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki czarnego pieprzu
1/2 szklanki świeżej natki pietruszki jako dekoracja (opcjonalnie)
Ugotuj makaron zgodnie z instrukcją na opakowaniu. Po ugotowaniu odcedź makaron (odłóż 1/2 szklanki wody do późniejszego użycia) i odstaw. Jeśli to możliwe, utrzymuj go w cieple lub przynajmniej w temperaturze pokojowej.
Na dużej patelni rozgrzej oliwę na średnio wysokim ogniu. Dodaj cebulę i podsmażaj przez około pięć minut lub do momentu, aż zacznie mięknąć.
Dodaj paprykę, anchois i czosnek. Gotuj przez kilka minut, często mieszając i rozdrabniając anchois na małe kawałki. Wlej bulion i wymieszaj wszystko razem. Dodaj zmiażdżoną czerwoną paprykę i gotuj, aż większość płynu odparuje.
Dodaj makaron do mieszanki, wraz z odłożoną wodą. Dodaj sól i pieprz do smaku. Jeśli dodajesz natkę pietruszki, posyp nią teraz mieszankę.
Wymieszaj makaron, aby dobrze go pokryć, i podawaj.
4 Porcje
Anchois mają złą reputację i nie wiem dlaczego – są tak małe i pełne smaku (nie wspominając o tym, że są zdrowe)! Mówię wam, nie pożałujecie przygotowania tego dania z makaronem! Anchois są rozgniatane i duszone, więc nawet ich nie zobaczysz. Pozostanie tylko ich słony smak. Przyprawy, pieprz i prażone orzechy włoskie łączą danie w całość. Słone, pikantne, chrupiące... pycha!
4 Porcje
2 średnie dynie żołędziowe (można również użyć małej dyni)
3 łyżki masła Earth Balance (masło sojowe)
2 czerwone cebule, pokrojone w plastry
1 łyżka Olio do Panne
1 ząbek czosnku, posiekany (opcjonalnie)
12 płatów anchois (opcjonalnie)
1 szklanka ugotowanej soczewicy (opcjonalnie - najlepiej użyć soczewicy Beluga)
Rozgrzej piekarnik do 190°C.
W dużej patelni na średnim ogniu rozpuść masło; zeszklij cebulę.
Mieszając od czasu do czasu, smaż cebulę przez 8 minut lub do momentu, aż stanie się półprzezroczysta.
Dodaj Olio do Panne, anchois i soczewicę.
Gotuj mieszankę przez kolejne 2 minuty; następnie zdejmij patelnię z ognia.
Inny sposób to włożyć cebulę, przyprawy i soczewicę do kuchenki do gotowania ryżu i gotować na parze.
Pokrój dynię żołędziową na ćwiartki.
Wyjmij pestki i włóknisty środek dyni i wyrzuć.
Na każdą ćwiartkę nałóż dużą porcję mieszanki cebulowej.
Piecz je na blasze do pieczenia przez 50 minut lub do momentu, aż miąższ będzie miękki.
Pozostaw dynię do ostygnięcia na 20 minut.
Dopraw solą i pieprzem do smaku.
Podawaj dynię na gorąco.
Mama zajmowała się jedzeniem. Dla niego zaproponowała swoje specjalne faszerowane papryki, a dla mnie pieczoną dynię żołędziową prosto z jej ogrodu.
Jak to mieliśmy w zwyczaju, podzieliliśmy się. Był to posiłek, który rozpływał się w ustach, łagodząc napięcie naszego ostatniego pożegnania.
Brak
Grzanki z sardelami: Dodaj sardele i olej do patelni na średnim ogniu i gotuj, aż sardele się rozpuszczą. Dodaj chleb i mieszaj, aby każdy kawałek był dobrze pokryty. Możesz albo zwiększyć nieco ogień i smażyć chleb, aż będzie złoty i chrupiący, albo grillować w piekarniku (co wolę - wydaje się, że daje więcej chrupkości).
Dodatek z awokado: rozgnieć awokado w misce, dodaj czosnek, bazylię i sok z cytryny i mieszaj do uzyskania ładnej papkowatej konsystencji. Dopraw do smaku.
Podanie: Nałóż trochę mieszanki awokado na każdego grzyba i posyp wspaniałymi złotymi grzankami. Spróbuj zjeść tylko jednego, odważ się.
10
Grzanki z sardelami
6 białych filetów sardeli
3 łyżki oliwy z oliwek (lub oleju z puszki/butelki)
2 garście czerstwej ciabatty, pokrojonej w kostki 1 cm
Dodatek z awokado
1 duże awokado
2 ząbki czosnku, posiekane
1 garść bazylii, posiekanej
Sok z połowy cytryny
10 dużych pieczarek portobello, pieczonych
1 ząbek czosnku
1 kromka białego chleba bez skórki, namoczona w czerwonym winnym occie
1 jajko na twardo, oddzielić białko od żółtka
3 filety anchois
1 łyżeczka drobno posiekanej świeżej pietruszki
6 łyżek oliwy z oliwek
sok z 1/2 cytryny
4 filety łososia bez skóry o wadze 170 g
Rozgrzej piekarnik do 190°C. Przykryj blachę do pieczenia folią aluminiową. Umieść filety z łososia na blasze do pieczenia i obficie posyp solą i pieprzem.
Piecz w piekarniku przez 15 do 20 minut.
Do robota kuchennego dodaj: czosnek, namoczony chleb, żółtko jaja, anchois, kapary, pietruszkę, sok z cytryny, oliwę z oliwek i zmiksuj. Dodaj więcej oliwy z oliwek, jeśli jest zbyt sucha. Sos powinien być gładki.
Gdy łosoś będzie gotowy, umieść go na półmisku i lekko skrop oliwą z oliwek.
Polej sosem rybę i posyp pietruszką.
Zawsze uważałem, że przeglądanie książek kucharskich i magazynów kulinarnych jest bardzo relaksujące. Apetyczne przepisy są bardzo zachęcające, a zdjęcia sprawiają, że chce się sięgnąć do strony i ugryźć.
To, co naprawdę mnie fascynuje, to bardzo stare książki i magazyny. To właśnie tam ukryte są stare perły, które tylko czekają na przywrócenie do życia.
Tak właśnie powstał dzisiejszy przepis na sos salsa verde z łososiem. Przeglądając stare przepisy, byłem zdumiony, jak wiele jest sposobów na jego przygotowanie. Tutaj znajdziesz moją wersję. Jestem wielkim fanem anchois, tak, jestem tą przyjaciółką, która poprosi o dodatkowe anchois na swojej pizzy, więc możesz zacząć od 2 filetów i dodać trzeci, jeśli chcesz.
Jednak ze wszystkich przepisów, które przeczytałem, żaden nie był z rybą, a jak już pewnie wiesz, jestem wielkim miłośnikiem ryb. Łosoś był idealnym połączeniem. Dorsz, okoń morski lub morszczuk pomarańczowy również byłyby świetnym wyborem.
Co najbardziej lubię w sosie salsa verde? Dobrze się przechowuje, nawet do dwóch tygodni w lodówce, i doskonale sprawdza się jako dodatek do dań z kurczaka lub mięsa.
WSKAZÓWKA: kupując anchois, kupuj je w szklanym słoiku do góry nogami. Metalowe pojemniki są trudniejsze do otwarcia, uważaj na ostre krawędzie, a gdy już otworzysz, jeśli nie skończysz zawartości, znajdziesz się w połowie drogi do wyrzucenia połowy anchois.
Smacznego!!
Giangi
4 Porcje